
Pomiędzy ciszą dłoni, zamkniętych w kole
Bezkresne imperium pragnień
Przestrzeń ulotna, białe prześcieradło
Sny i marzenia pasą się stadami
Rozwiane źdźbła nadziei
Ruch po okręgu, zmienny, przyśpieszany
Po środku, samotny przystanek ciszy
Oaza, maleńka ławeczka
…i tylko mistrz zadumany