
Liście jak świetliki w locie niekoniecznym
Spadły, a włosy czesały grzebienie paproci
Niebo pękło pod chmurą - jak kiścią z winogron
I czułam
jak łkają destylowane
Strumienie wilgoci.
Cisza w umyśle, cisza w ciele, cisza w duszy

Liście jak świetliki w locie niekoniecznym
Spadły, a włosy czesały grzebienie paproci
Niebo pękło pod chmurą - jak kiścią z winogron
I czułam
jak łkają destylowane
Strumienie wilgoci.
No Comments
Leave a Comment
trackback address