
nie powiem
biało-jaśminowej brzozie
ani przejrzysto-zielonej wierzbie
nie powiem
tarczy słonecznej gasnącej
w kryształowo-chabrowej wodzie
nie powiem,
na pewno nie powiem
zamiast tego przeszywam ciszę
nitką babiego lata
topiąc słowa – w nie-słowie